brokat
macierzyństwo

Brokatowa dusza

Rozmawiam z Kają wieczorem.
Ona już w piżamie.
W łóżeczku.
Ja na fotelu obok.

Kaja patrzy mi w oczy i mówi:

– Mamo, boję się, że umarnę.

– A kto tak powiedział?

Pytam.

– Nikt nie powiedział, ale babcia Oliwki umarła.
Mamo, a czy to jest prawda, że potem zostają tylko kości?

– Nieprawda.

Mówię stanowczo.

– Poza kośćmi i ciałem, każdy człowiek i zwierzątko ma duszę.

– A jak ona wyglada?
Pokażesz mi jutro taką duszę?

– Nie wiem jak Ci pokazać…

– To może w telefonie?

– W telefonie też się nie uda, bo dusza jest przezroczysta.

Kaja jest mocno zawiedziona.

– A czy jest brokatowa?

Pyta z nadzieją.

-No pewnie!

Odpowiadam.

I wyobrażam sobie jej duszę.
Całą w różowym brokacie.

Previous Post Next Post

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply