cosiezmienilo
coś pysznego, życie

Co się zmieniło co się nie zmieniło – czyli przepis na najlepsze ciasto marchewkowe

Wczoraj mieliśmy gości i ja nagle zauważyłam, że na nogawce od jeansów mam kawałek kupy.
Jak to się stało nie wiem.
Ale tak ostatnio wygląda moja rzeczywistość.
Pół dnia spędzam w toalecie z dziećmi.
No i z ich kupami.
I jakimś cudem ta kupa się przypałętała.
Mówię do koleżanki.
O patrz kupę mam na nogawce.
I to jest tak jakbym powiedziała kiedyś.
O patrz dziurę sobie wyjarałam szlugiem w jeansach.
Taka zmiana we mnie nastąpiła.

No wiele się u mnie zmieniło na przykład też trochę poczucie humoru mi się zmieniło.
Bo na przykład byliśmy z Jasiem u lekarza.
Ja mówię przyszliśmy w sprawie penisa.
A ten lekarz w śmiech i mówi to pani syn ma penisa? Myślałem, że siusiaka.
No i on się śmieje.
Maciek się śmieje.
A ja się nie śmieję bo jak dla mnie to nic tutaj śmiesznego nie ma.
Ot penis.

Córka moja ostatnio się budzi w nocy z płaczem.
Ma takie ataki histerii, że nie może się uspokoić.
Aż ostatnio sąsiadka o pierwszej w nocy zaczęła walić w ścianę.
Następnego dnia spotykamy się na klatce.
Dzień dobry – dzień dobry.
Ona łypie na nas złowrogo.
A ja sobie myślę a co mnie to.
A co mnie to myślę sobie.
I to też się zmieniło we mnie.

Zmienił mi się kształt brzucha.

Obuwie zmieniłam na takie które można założyć i zdjąć bez używania rąk.

Myśli mi się zmieniły w głowie na takie jak:

– Ile zostało pieluch.
– Czy zdążę podbiec do tego stołka.
– Czy ten nóż nie leży za blisko.
– Gdzie jest zapasowy smoczek.
– Muszę umówić szczepienie.
– Kredki trzeba natemperować.
– Zjadłabym czekolady.
– O której następne karmienie.
– Czy te buty już nie za małe.

Kilka rzeczy się jednak nie zmieniło.
Na przykład to, że piekę najlepsze ciasto marchewkowe.
O z tego przepisu: CIASTO MARCHEWKOWE

Previous Post Next Post

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply