czas2
życie

Czas

To takie dziwne. Z tym czasem. Uczucia mam co do niego mieszane.

Tak szybko mija i jest go za mało. Na książki. Na filmy. Na siebie.

Że te osoby tak bliskie, coraz się starsze stają, i tego czasu z nimi już coraz mniej mamy.

Że czasem, z tym czasem nie potrafię sobie poradzić, bo za szybko leci.

I te skarpetki z liskiem już za małe na Kajkę są.

I te wakacje nad morzem, to już tak dawno były.

A przecież dopiero co piasek z plecaka wytrzepywałam.  Wiaderko i foremki wszystkie myłam.

A z drugiej strony codziennie na zegarek patrzę i modlę się w duszy, żeby kolejna godzina minęła, i on już do domu wrócił.

Czasem chcę żeby już te smętne miesiące skończyły się i znowu wiosna była.

A potem chcę zatrzymać chwilę jedną, sobotę, wieczór albo ten poranek słodki. Na dłużej.

Na zawsze najlepiej.

Bo za wcześnie jest, albo za późno już na coś.

Bo się wlecze.

Bo pędzi jak szalony.

Bo nie ma go dla mnie wcale.

Bo wieczorem, gdy siedzimy na kanapie, to nagle okazuje się, że już czas iść spać, a ja nie chcę jeszcze.

Bo nagle patrzę i siwe włosy mam tam, gdzie ciemny blond jeszcze wczoraj był tak mi się zdaje.

Bo ta koleżanka jedna już dawno z Polski wyjechała.

A ta druga od paru lat się nie odzywa.

Bo ten kuzyn mój od trzech lat już nie żyje.

To na co czekałam tak bardzo, już dawno minęło.

To na co czekam jeszcze, tak daleko w przyszłości przede mną jest.

Bo ta sztuka, ten film, ta książka już kończy się.

Bo kolejna zima i święta przed nami.

Bo Dziadek już coraz starszy.

Bo może kiedyś drugie dziecko byśmy chcieli.

I może kiedyś dom zbudujemy. Na Mazurach drewniany. Z kominkiem.

Bo za rok posadzę na tarasie pomidory. I już się doczekać nie mogę.

Na truskawki znowu w roku przyszłym.

Bo za jakiś czas, gdy na ten wpis spojrzę.
To on już taki będzie dawno temu przeze mnie napisany.

I teraz też walczę z tym czasem dwojakim.
Z jednej strony powolnym. Z drugiej za szybko pędzącym.

I nijak pogodzić się tego nie da.
Że coś nam zabiera, coś nieustannie zmienia.
I daje nadzieję i tę energię do życia. Że jutro. Za tydzień. Za rok.

Coś będzie takiego. Na co czekamy z uśmiechem.

Oj czasie. Ty dajesz coś, by zabrać coś innego stale. I lecisz do przodu. Bezwzględnie. Wytrwale.

Za szybko. Za wolno czasem.

 

Previous Post Next Post

You Might Also Like

1 Comment

  • Reply garderoby i szafy raumplus 25 sierpnia 2017 at 1:55 am

    Super strona i jeszcze lepszy artykuł. Ciekawy, przemyślany, nowatorski.
    Czekam na więcej

  • Leave a Reply