filip
macierzyństwo

Filip

Cześć Filip.
Chcę Ci zamówić konia.
Bo podobno bardzo lubisz konie.
Tak przynajmniej twierdzi wikipedia i ksiegaimion.com.

Koń jest pluszowy, niebieski i ma żółte ogrodniczki.
Więc mam nadzieję, że Ci się spodoba.

U nas w domu po staremu.
Kajka ma lekki katar.
Maciek zaczął jeździć do pracy na rowerze.
Bo wyobraź sobie, że nareszcie jest ciepło.

Ja mam co do tego mieszane uczucia.
Z jednej strony się cieszę.
Bo uwielbiam lato.

A z drugiej mam doła.
Bo jestem coraz grubsza.
I nogi mi spuchły.
I jest to częściowo Twoja wina.
A częściowo trufli i lodów o smaku słony karmel.

Gdy wczoraj poszłam wieczorem po chleb.
To powiem Ci, że się załamałam.
Bo wszystkie dziewczyny w sukienkach.
Mikro szortach.
I zwiewnych koszulkach.
Szczupłe.
Opalone.
Z błyszczykiem na ustach.
I rozwianym włosem.
Jak normalnie z okładki szejpa.
Jak z teledysku bijonse.

A ja idę po chleb.
Nie ja przepraszam, ja się toczę po chleb.
Nieopalona.
Bez mikro szortów.
O nie co to to nie.
Bez koszulki zwiewnej.
I bez błyszczyka.
Bo do cholery nie będę w drodze po chleb malować ust błyszczykiem.

Raz się umalowałam jak szłam do Piotra i Pawła i Maciek się na mnie podejrzliwie spojrzał.
Że czy ja przypadkiem tam sobie na dziale mrożonek.
Przy tej lodówce z lodami.
Jakiegoś nie podrywam Piotra bądź innego Pawła z działu wycieranie szmatą oszronionej szyby w lodówce.
I z działu dbam o to by zawsze były lody bakaliowe, oraz śmietankowe, oraz czekoladowe, oraz malaga.
Że niby ja się dla tego Piotra bądź Pawła z działu mrożonek tak umalowałam.

Więc idąc wczoraj po chleb błyszczyka nie nałożyłam.
Żeby uniknąć tego typu spojrzenia.
Tym bardziej, że u nas w podstawówce był taki jeden Chlebowski.
Co to się wszystkim dziewczynom podobał.
I teraz żałuję tego braku błyszczyka.
Bo może aż tak bym się nie zdołowała.
Widząc te wszystkie laski.

Potem wróciłam z siatami chleba.
Którego kupiłam pod wpływem tych szczupłych dziewczyn tylko w wersji razowej.
Postawiłam siatki w przedpokoju.
I łzy mi po twarzy popłynęły jak ten karmel słone.
A wraz z nimi takie popłynęły słowa.

Maciek Ty sobie nie zdajesz sprawy.
Ale ja w te lato nie założę mikro szortów wcale.
Bo pękło mi naczynko na udzie.
I ja po prostu nie dam rady.
Ja jestem już strasznie gruba.
I muszę już kupić ten żel chłodzący do stóp.
I leżeć z nogami do góry wieczorem.
Podczas gdy Ty będziesz wieszał pranie i zmywał naczynia.
I ja już więcej po ten chleb nie idę.
Bo ty nie wiesz co się wieczorem koło sklepu z pieczywem dzieje.
Wszyscy są umalowani i zwiewni i opaleni.
I jest mi bardzo przykro.
Bo ja jestem okropnie gruba i zupełnie nie jestem zwiewna.

Na to mój mąż, który jest wielkim fanem mikro szortów, spojrzał mi w oczy i rzekł.

Kochanie ale Ty jesteś przecież w ciąży.

Także tak.
Jestem w ciąży.
Zresztą Ty o tym Filip najlepiej wiesz ze wszystkich.
I zamiast mikro szortów.
Zamawiam niebieskiego konia.
W żółtych ogrodniczkach.
Dla Ciebie.
Dla mojego synka.

Previous Post Next Post

You Might Also Like

10 komentarzy

  • Reply Go_rulez 2 czerwca 2017 at 5:33 am

    Gratuluję :))) Cudownie! 🙂 ha!tak czułam 😉 spojrzałam na Wasze zdjęcie z kaczuszką na insta i tak mi od razu do głowy przyszło, że ja skądś doskonale znam te stopki… bo moje stopki 6lat temu dokłdnie tak samo wyglądały, bo lato mnie „załatwiło”, a dzieć w brzuchu to już najbardziej, bo to już finisz był. No i nigdy nie zapomnę, jak jakiś doktor w szpitalu spojrzawszy na moje havajanasy, stwierdził, że do Brazylii to ja teraz raczej przez dłuższy czas nie pojadę. Podły… ;))) trzymajcie się dzielnie :*

    • Reply Iwa 2 czerwca 2017 at 3:21 pm

      O rety… Czyli jest już aż tak źle z moimi stopami 😉 dziękuję i całuję

  • Reply Monica 1 czerwca 2017 at 11:15 pm

    To fajnie, że starsza Siostra będzie mogła zaopiekować się Bratem:) Dzieci są różne:) i może okazać się, że to rzeczywiście dobrana para od początku. U mnie też jest taka różnica wieku między dziećmi i nie wspominam tego traumatycznie…:) Teraz dzieci są całkiem duże (11 i 9 lat) i kochają się szalenie nie od wczoraj! I wracają sami(czyli razem) ze szkoły, jeżdżą na obozy sportowe i zostają w domu z Juniorem lat 3:) Mogą wiele rzeczy robić szybciej, gdyż są razem, a ja nie umieram z niepokoju o nich:)
    Brat to świetny prezent dla Kajki:) i dla Rodziców:)

    • Reply Iwa 2 czerwca 2017 at 3:20 pm

      Cudownie! Na to właśnie liczę 🙂

  • Reply k4tiee 1 czerwca 2017 at 1:53 pm

    gratulacje, ja urodziłam drugie dziecko jak pierwsze skończyło 2 latka i powiem Ci masakra na początku- jakby człowiek miał bliźniaki tylko w innym wieku bo te starsze chce to co młodsze a później te młodsze to co starsze, ale teraz mają 5 i 3 latka i zaczyna być fajnie 🙂 i w końcu można odsapnąć także będzie fajnie i dobrze 🙂

    • Reply Iwa 1 czerwca 2017 at 10:39 pm

      To u nas też taka różnica wieku 🙂 tak myślę, że początek pewnie nie łatwy…ale liczę na to, że może w końcu znajdą wspólny język i będą się razem bawić. A wtedy ja będę leżeć i odpoczywać 😉

  • Reply Monica 1 czerwca 2017 at 12:33 am

    Ojej! Cudownie:)))Gratulacje:)!Ale fajnie:)Piękny będzie Duet !

    • Reply Iwa 1 czerwca 2017 at 7:47 am

      Dziękuję no duecik się zapowiada przebojowy!

  • Reply Dagmara 1 czerwca 2017 at 12:18 am

    Gratulacje, Kochana! Podziwiam za odwagę zostania mamą po raz drugi. Naprawdę podziwiam. Bo ja bym chyba tego nie udźwignęła. Choć kiedyś wydawało mi się, że tak. Na szczęście mam 41 lat i trochę za mnie biologia decyduje. A więc będzie Filip. To naprawdę cudowne! Kajka już łapie, że w brzuszku jest dzidziuś, jej braciszek?

    • Reply Iwa 1 czerwca 2017 at 7:46 am

      Staram się myśleć przyszłościowo bo faktycznie te pierwsze lata nie będą lekkie ale ostatecznie dzieci są super i zawsze marzyliśmy o dwójce. Damy radę Staramy się z Kajką rozmawiać na ten temat, ale poza tym, że głaszcze i całuje mnie w po brzuchu to raczej nie kuma o co chodzi

    Leave a Reply