adorable-animal-animal-photography-436793 (1)
życie

Jedna wielka bzdura na urodziny

Jest teraz taki trend w internecie, że się na urodziny pisze posty urodzinowe.
Jak to się dziękuje i cieszy, że jest jak jest.
Jak to się wreszcie odnalazło spokój duszy i spełnienie w życiu.
Jak to się wreszcie pozbyło kompleksów, pokochało siebie, polubiło swoje wady.
Jak to się już wszystko ma i niczego się więcej nie chce.

Bo jak można chcieć więcej, skoro w domu zdrowe dzieci.
Aniołki,najcudowniejsze co nas spotkało.

Że już wiemy żeby nie kupować trzech swetrów za stówę w terranovie tylko jeden za pięćset z organicznej wełny merynosa.
Że już nie kajzerka z serem, tylko żytni domowej roboty z awokado.
Że mięso raz w tygodniu i to tylko z bio hodowli.
Że już znamy siebie na tyle, że potrafimy w każdej chwili się zatrzymać i powiedzieć – stop nie dam się sprowokować.
Uśmiechnę się w zamian, oddychać będę głęboko i przejdę przez tę sytuację w spokoju.

Taka jest teraz moda, że trzeba pokochać swój obwisły brzuch i rozstępy po ciąży.
Siwych włosów, podkrążonych oczu, i niepomalowanych paznokci nie wstydzić.

Że w te urodziny to się już osiąga stan totalnego uwielbienia siebie, i swojego życia.
Oraz stan ogromnej wdzięczności, spełnienia marzeń i braku chęci powrotu do życia sprzed lat.

Co mogę powiedzieć?

Że najzwyczajniej w świecie jest to jedna wielka bzdura!

Ja aktualnie ledwo żyję.
Od dwóch miesięcy cała nasza czwórka choruje na coś na zmianę, przez co prawie każdy weekend kiblujemy w domu.
Wczoraj w windzie zauważyłam, że mam już znowu milion siwych włosów, a blond za pięćset złotych od najlepszej na świecie fryzjerki celebrytek zamienił się w sraczkowato-rudy.
Moje podkrążone oczy i popękane naczynka nijak nie wyglądają pięknie.

Zakupy robię głównie w biedronce bo nie mam kasy na eko sklepy.
Kupuję kajzerki bo nie mam czasu żeby piec żytni chleb a moje dzieci i tak go nie lubią bo jest dla nich za twardy i kwaśny.

Marzę o chwili dla siebie, o przespanej nocy o tym żeby mieć więcej kasy i pojechać sobie na wypasione zakupy.
Wywalić stare dresy, kupić nowy płaszcz, buty, jeansy, majtki, sweter z merynosa.
Pójść do kosmetyczki, fryzjera, na masaż.
Wybielić zęby, wydepilować bikini, znaleźć fajną pracę, do której będę lubiła chodzić.

Zamienić samochód na większy, żeby te wszystkie sto tysięcy rzeczy, które trzeba wszędzie ze sobą targać z dziećmi zmieściło się bez problemu.

Marzę o tym, żeby wyprowadzić się z Warszawy mieć duży dom z ogrodem, kominek, wygodną kuchnię i białą łazienkę.
Schudnąć pięć kilo albo nawet siedem.
Przeczytać stos czekających książek.
Ćwiczyć regularnie jogę.
Pójść na kurs fotografii.

Mieć z mężem wreszcie chociaż weekend dla siebie, albo do kina pójść z nim pierwszy raz od trzech lat.

W moje urodziny marzę o wielu rzeczach, mam wielu rzeczy dosyć, nadal używam plastikowych słomek jem nieekologiczne mięso i czasem kupię coś z poliestru.

Zdarza mi się podać na obiad paluszki rybne a na śniadanie słodkie płatki i serek danio.
Jedyne co mam przy tym to większe wyrzuty sumienia niż kiedyś.

Jutro kończę trzydzieści sześć lat i mogę szczerze powiedzieć, że faktycznie wiem więcej.
Mam o wiele więcej i chcę więcej.
Dziękuję za to co mam i proszę o to czego jeszcze nie mam.
Wiem na ile mnie stać i może kiedyś będzie mnie stać na więcej.
Kocham swoje dzieci i dumna jestem, że udało mi się je utrzymać przy życiu.
Cieszę się, że nadal ze wszystkich mężczyzn, najbardziej lubię swojego męża.
Że mam od lat te same przyjaciółki, które tak jak ja nie lubią swojego cellulitu, dają dziecku nutellę i średnio raz dziennie mają wszystkiego dosyć.

Myślę, że nie zamieniłabym się z tymi zadowolonymi z siebie kobietami, w białych swetrach z merynosa.
Bo najzwyczajniej w świecie im nie wierzę.
Bo najzwyczajniej w świecie jest to jedna wielka bzdura!

Previous Post Next Post

You Might Also Like

2 komentarze

  • Reply miki 20 listopada 2018 at 10:14 pm

    „Wszystkiego co sobie sobie wymarzysz i co jest dla Ciebie najlepsze, życzę Ci”-takie życzenia słyszę co roku
    od mojego Syna i dzielę się nimi w nieco spóźnionym czasie:)

    • Reply Iwa 23 listopada 2018 at 4:07 pm

      dziękuję 🙂

    Leave a Reply