chrzest
życie

Jest takie miejsce

Jest takie miejsce, gdzie czas przestaje tak pędzić. Gdzie wysokie, stare drzewa przypominają Ci, o rzeczach większych i ważniejszych od Ciebie.

W miejscu tym jest spokój niespotykany, i jest kościół księży Marianów.Kościół wyjątkowy.
Bo w tym właśnie leśnym kościele, pracuje i naucza ksiądz Michał.

Ksiądz Michał jest puszysty. Nosi okulary, i ma coś pomiędzy 30-50 lat. Bardzo ciężko stwierdzić ile naprawdę.

Ksiądz Michał, raz w roku, jeździ do Szwecji łowić ryby.
Piecze chleb i pizze, w specjalnie wybudowanym piecu, który stoi za kościołem.
Pod sutanną nosi gumowe sandały. Jego twarz jest okrągła i stworzona do uśmiechu.
Twierdzi, że zawsze i dla każdego, w jego kościele miejsce się znajdzie.

To on mi udzielił pierwszej komunii świętej trzy lata temu.Przygotowywał mnie do niej na cotygodniowych indywidualnych spotkaniach. I w prezencie podarował ikonę Świętego Pawła, którą przywiózł z misji w Afryce.

To on nas nauczał, jak być dobrym mężem i dobrą żoną. Że czas spędzany razem jest bardzo ważny. Żebyśmy sobie kupili kubki specjalne. Dwa tylko. Jeden dla mnie i jeden dla niego.
I że raz w tygodniu, z tymi kubkami mamy przy stole usiąść. Herbatę gorąca nalać i w oczy sobie spojrzeć. I zapytać tak po prostu jedno drugiego. Co u ciebie kochanie. Jak się czujesz. Czy u ciebie w sercu i głowie wszystko dobrze sie dzieje.

To tam, w tym kościele, z tym księdzem, najlepsze powidła i kotlety schabowe jadłam.
I pamiętam jak opowiadał, ze oni tak tę kucharkę w parafii lubią, że jak urodziny miała, to wszyscy księża i pracownicy zrzutkę zrobili na perfumy dla niej.

Ksiądz Michał w sutannie do Galerii Mokotów pojechał. Do Sephory wszedł.
Przy kasie milion monet zebranych wysypał. I o Chanel największą butelkę poprosił.

I jak sobie to wyobrażam, jak te odpicowane panny, z szminka w kolorze fuksji, czarnym pazurem, te monety liczą. I góra dół księdza Michała przydymionym okiem taksują. Zatrzymując niechybnie na tych sandałach gumowych wzrok. To tak mi się jakoś ciepło w brzuchu robi.

Bo to przepiękna historia jest, że ta kucharka w fartuchu i czepku, od rana do wieczora pierogi dla księży lepiąc, tymi perfumami pachnie. I przechodząc z półmiskiem ziemniaków po sali, ten Chanel aromat, wszystkim dodatkowo serwuje.

Mąż mój tak zasmakował w tej kuchni mariańskiej, że się nad rekolekcjami zastanawia.
Byleby tylko na te stołówkę się jeszcze załapać.

Ksiądz Michał w piwnicy ma worek treningowy i boks trenuje.
I nigdy, przenigdy, nie poruszył z nami tematu pieniędzy.

Gdy skończyły się nauki nasze małżeńskie, które obejmowały dwa weekendy spotkań, od rana do wieczora, noclegi i pełne wyżywienie, to pudełko plastikowe przed cała grupa postawił i wyszedł. Jak macie ochotę i środki, to możecie dać jakiś datek na kościół, jak nie to nie ma sprawy. I po prostu wyszedł z sali.

Ile i czy w ogóle ktoś coś dał, nie patrzył.
A dał każdy, i to więcej niż wcześniej zakładał.

Bo tak właśnie działa ksiądz Michał.
I przy tej mojej komunii pierwszej, do swojego przyjaciela w innym zupełnie kościele, umówił mnie na pierwszą spowiedź. Żebym się nie zraziła. Żebym na dobrego człowieka trafiła. Ale też, żebym się nie krępowała, spowiedzi u siebie nie zaproponował.

I nigdy o żadne papierki nie prosił, i o grzechy nasze nie pytał. On taki jest ten ksiądz Michał, że ufa Ci. Wierzy, że Ty go nie oszukasz.

A jak go oszukasz, to to jest tak naprawdę Twój problem, a nie jego.

I po tej mojej komunii nas wypuścić nie chciał, tylko do siebie na ciasto zaprosił, i zdjęcia ze studniówki swojej pokazywał.

A gdy nam ślubu udzielał, to było najpiękniej.
I śmiał się i wzruszał z nami. I nawet trochę się jąkał, bo tak mu zależało, żeby najpiękniej było. I było.

A wczoraj po trzech latach od tego ślubu naszego, znowu tam byliśmy.

Ksiądz Michał nam Kaję ochrzcił.
Krzyż na jej czole nakreślił.

I ja już spokojna jestem.
Bo wiem, że gdzieś w tym lesie naszym ulubionym, jest taki ksiądz, który modli się za nią.
Że jest takie miejsce.

Previous Post Next Post

You Might Also Like

2 komentarze

  • Reply marta kowalska 17 października 2016 at 9:45 am

    ślicznie!!!

    • Reply Iwa 24 października 2016 at 11:47 am

      Dziękuję.

    Leave a Reply