agencja
życie

Kiedyś w jednej agencji

Bo tak tak, ja kiedyś pracowałam w różnych agencjach.
I ja w tych agencjach pracowałam dla coraz to innych klientów.
I ja tym klientom oddawałam wszystko co miałam najlepsze.
Cały mój czas oddawałam.
Całą moją energię.
Pomysły i kreatywność ja tym klientom oddawałam.
A oni to brali i jak ciastolinę play doh ugniatali tak długo.
Aż w końcu ugnietli z tego żyrafę.
Kiedy ja koniecznie im chciałam sprzedać nosorożca.

I kiedyś w takiej jednej agencji.
Reklamowej oczywiście.
Ja sobie malowałam z koleżanką paznokcie.

Miałyśmy na biurku masę lakierów.
Czerwonych, niebieskich oraz nawet żółtych i szarych.
I my co pare dni żeśmy sobie malowały tymi lakierami paznokcie.

To miało cztery zalety:

1) zapach lakieru i acetonu odstraszał chłopaków, a naszym dyrektorem był chłopak, więc w dni malowania paznokci u nas się nie pojawiał.

2) zapach lakieru i acetonu zwabiał na plotki i malowanie inne dziewczyny, co było zawsze bardzo miłe, bo wiadomo, że przy malowaniu paznokci plotki są najlepsze.

3) miałyśmy zawsze ładnie pomalowane paznokcie.

4) w sytuacji nagłego spotkania czy jakiegoś briefu można było wtedy powiedzieć – teraz nie mogę bo maluję paznokcie.

Myślicie sobie pewnie, że to jakaś sytuacja niedopuszczalna.
Oraz, że bardzo szybko przestałyśmy tam pracować.

Otóż nie.

Gdyż malowanie paznokci w agencji reklamowej miało jeszcze jedną największą zaletę.
Wyzwalało w nas niesamowite pokłady kreatywności.
Co się w agencji reklamowej ceni wysoko.
A przynajmniej powinno.

I tak na przykład malując paznokcie my wymyślałyśmy niesamowite scenariusze do reklamy nowego oprocentowania na lokacie w banku.
Albo nakładając top coat wymyślałyśmy błyskotliwy plakat na powakacyjną wyprzedaż modelu samochodu.

Tak mi się to teraz przypomniało bo ostatnio w ogóle nie mam czasu na malowanie paznokci.
Wspominam więc tamte czasy codziennego chodzenia do pracy z nostalgią.
Jako te, gdy czasu na malowanie paznokci miałam wystarczająco dużo.
By co kilka dni zmieniać ich kolor z czerwonego na niebieski oraz nawet na żółty i szary.

Previous Post Next Post

You Might Also Like

2 komentarze

  • Reply Karola 17 lipca 2017 at 9:50 pm

    uwielbiam Cię czytać;-)
    p.s tez mi brak czasu na malowania pazurków…..

    • Reply Iwa 27 lipca 2017 at 8:35 pm

      dziękuję :*

    Leave a Reply