poziomki
życie

Odnaleźć siebie

Żeby się odnaleźć to jest oczywiste, że najpierw trzeba się zagubić.
Można się zgubić w lesie i za pomocą GPSu bądź mchu na pniach drzew odnaleźć drogę do domu.

A można się zagubić totalnie w życiu.
W sobie.
W macierzyństwie.
W małżeństwie.

W skrócie można się zagubić wszędzie.

I nawet gdy znamy drogę do domu na pamięć.
To czasem na tej własnej siedząc kanapie.
Nie możemy się odnaleźć zupełnie.

Czasami dopiero, gdy coś od nas odejdzie.
Dopiero gdy coś ważnego stracimy.
To się okazuje, że my się zagubiliśmy.
I że nijak do tego domu trafić nie możemy.

Że jakoś tak się funkcjonowało będąc zagubionym.
Jakoś się wszystkie czynności do wykonania po kolei wykonywało.
Ale to nie było to co zawsze.
Nie było to takie jakie być powinno.
Normalne. Radosne.

Że od jakiegoś czasu się działało jak automat.
Jak na taśmie produkcyjnej zakręcanie słoików.
Tak u nas:
pobudka-śniadanie-zabawa-drzemka-kaszka-spacer-obiad-zabawa-kolacja-kąpiel-spać.
A w międzyczasie zakupy, pranie, odkurzanie, karmienie zwierząt, spacer z psem, gotowanie, zmywanie.
I tak dzień w dzień, dzień w dzień i w kolejny dzień.
Do porzygu.

Sama nie wiem jak zakończyć ten tekst.
Może jakimś zdaniem o poszukiwaniu.
Które zawsze poprzedza odnalezienie.
Bo nie można się odnaleźć od tak po prostu od razu.
Trzeba trochę poszukać.
Wysiłku trochę w to odnalezienie włożyć.

Aż się odnajdzie w jakimś gęstym od codzienności lesie, zbierającą poziomki siebie.

Previous Post Next Post

You Might Also Like

8 komentarzy

  • Reply Dagmara 20 stycznia 2017 at 10:20 pm

    I jeszcze taki cytat dla Ciebie mam, z filmu „Ogród Luizy”, może widziałaś ten film – zapadający w serce…
    „- Lubisz dziś?
    – Czy chodzi ci, czy dziś jest OK?
    – Musisz lubić dziś, to cię dziś polubi.
    O wczoraj zapomnij, to ono zapomni o tobie.
    – Niezłe, a o jutrze też coś masz ?
    – O jutrze nie wolno, ono nie jest nasze.
    O świcie do każdego przyjeżdża wóz i przywozi mu jego jutro. Ale wcześniej nie wolno tego dotknąć, bo nie wiadomo czy będzie twoje.”
    Dobrego weekendu, Iwo!

    • Reply Iwa 22 stycznia 2017 at 11:30 am

      Dziękuję :*

  • Reply Dagmara 20 stycznia 2017 at 10:09 pm

    Jak pięknie to napisałaś, szczególnie o tym zbieraniu poziomek siebie… Wiesz, ta monotonia dnia codziennego, która dopada nas, kobiety, gdy na świat przychodzi dziecko, może być frustrująca. Zwłaszcza gdy wcześniej wiodło się życie aktywne i twórcze. Im później to dziecko się w Twoim życiu pojawia, tym trudniej odzwyczaić się od swojej dotychczasowej wolności. Ja miałam 37 lat, gdy urodziłam córkę. Uwierz, było trudno nagle podporządkować wszystko dziecku. Ale teraz już czwarty rok siedzę z nią w domu na urlopie wychowawczym i doszłam do prawdy, że monotonia życia też może dawać szczęście. Poza tym im jesteś starsza, tym więcej rzeczy i spraw przestaje mieć znaczenie. Ja czasem też czuję się zagubiona, ale raczej wewnętrznie, wśród swoich sprzecznych myśli i emocji. Ale jakoś zawsze znajduję wyjście z tej plątaniny. I dlatego że jestem skomplikowana wewnętrznie, lubię prostotę codzienności. Ściskam :-*

    • Reply Iwa 22 stycznia 2017 at 11:33 am

      Są takie dni, kiedy jest bardzo trudno. Ale potem nagle budzę się i wszystko jest dobrze. Na właściwym miejscu. Tak jak powinno być. Myślę, że takie gorsze dni to normalna sprawa. Ważne, żeby nie zaczęły przeważać nad tymi lepszymi. Ja uwielbiam prostotę codzienności. Mam wrażenie, że jakoś ostatnio straciłam jej piękno z oczu. Ale już jest lepiej 🙂 Dziękuję za dobre słowa. Całuję

  • Reply M. 19 stycznia 2017 at 10:47 pm

    Ja tak się zgubiłam 12 lat temu-tyle ma najstarsze Dziecko moje. I każdego dnia obiecuje sobie, że dzisiaj przynajmniej zastanowię się gdzie szukać, ale czas mi ucieka na szukaniu piżamki, legitymacji szkolnej czy pióra, które na pewno zostawił Syn na stole….W tym szukaniu to musi zawsze pomóc ktoś z zewnątrz, ten najbliższy ktoś, tak sobie myślę…

    • Reply Iwa 20 stycznia 2017 at 9:06 am

      No tak to już w tym zabieganym życiu jest. Dobrze chociaż raz na jakiś czas zatrzymać się na chwilę i poszukać w tym wszystkim siebie 🙂 Miłego dnia życzę

  • Reply Shyshka 19 stycznia 2017 at 8:46 pm

    „Kiedys sie (cie) znajde, znajde sie….” tez siebie szukam. Ale nie spiesze sie.

    • Reply Iwa 19 stycznia 2017 at 10:12 pm

      :*

    Leave a Reply