kredki1
pomysły na weekend, przepisy

Po weekendzie – film, książka, kredki i szarlotka

Tym razem chciałam się z Wami podzielić swoim weekendem.
A dokładniej kilkoma pomysłami, jak taki weekend spędzić gdy pogoda nie zachęca do wyjścia z domu.

– Po pierwsze film

Mamy z Maćkiem taką tradycję, że w sobotę wieczorem oglądamy film.
Robimy wielką michę popcornu.
Siadamy na kanapie.
I przez godzinę nie możemy się zdecydować jaki film obejrzeć.
Popcorn już dawno zjedzony.
My załamani.
Późna godzina.
Ja ziewam.
Tak jest zazwyczaj.
Ale w tę sobotę udało się wybrać film od razu.
Maćkowi polecił go kolega z pracy.
Mi się nie chciało wybrzydzać, więc film został wybrany przed pożarciem popcornu.
Film się nazywa “Nowy początek” w oryginale “Arrival” i jest to film z gatunku science fiction.
Tak wiem.
To nie wydaje się być najlepszym wyborem na sobotni film z mężem.
Ale uwierzcie mi, że okazał się strzałem w dziesiątkę.
Film trzyma w napięciu od początku do końca.
Zaskakuje zakończeniem.
A ja do dzisiaj zastanawiam się jak bym się zachowała na miejscu głównej bohaterki.
No i oczywiście poryczałam się.
Na filmie science fiction o tym, jak to na świecie ląduje UFO.
Także tak.

– Drugi pomysł na weekend to książka

Książka, którą aż wstyd się przyznać ale skończyłam w sobotę właśnie czytać po raz pierwszy w życiu.
“Wichrowe wzgórza” to powieść bardzo dziwna.
Piękna i straszna jednocześnie.
O wielkiej miłości i wielkiej nienawiści.
Zła i mroczna, a mimo wszystko dająca poczucie jakiegoś głębszego sensu i wiary w to, że miłość zwycięży.
Na pewno nie banalna.
Fanów wszystkich pięćdziesięciu twarzy Greya muszę zmartwić, ale pikantnych szczegółów w niej nie ma.
Jednakże czytałam ją z wypiekami na twarzy i oderwać się od niej nie mogłam.
Klasyk nie bez powodu.
Kto nie czytał – polecam.

– Po trzecie kredki na palce

U nas już od jakiegoś czasu hit nad hitami.
Kajka marze nimi zapamiętale.
Zmienia z namysłem kolory.
Pokrywa metry papieru energicznie tworzonymi bohomazami.
Czasem w chwili mojej nieuwagi bazgroł ląduje na stołku bądź kanapie – także kredki pod nadzorem.
Mega w tych kredkach jest fajne, że nijak się ich nie da włożyć do oka.
Są chyba niesmaczne, bo Kaja ich nie je – a je prawie wszystko!
Oraz można z nich układać wieżę, czym kończy się każda sesja rysowania.
Dla malucha na pierwsze kredki – super!

– Czwarty pomysł – szarlotka

Szarlotka w weekend to klasyk.
Zawsze się sprawdza.
Najlepiej zrobić w sobotę rano i cały weekend podjadać.
Na gorąco z blachy.
Z lodami.
Na drugie śniadanie.
Na podwieczorek i po kolacji.
A przepis jak zwykle z White Plate „Słodkie”.
No nic nie poradzę ale każde ciasto, które zrobię z tej książki to jest hit.
Pyszna.
I prosta.
Nawet teściowa pochwaliła 😉

Szarlotka polska:

ciasto:
300 g mąki
150 g masła
100 g cukru
3 żółtka
80 g śmietny
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

jabłka:
1 kg jabłek
100 g cukru
2 łyżeczki przyprawy do piernika
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Zagnieść wszystkie składniki na gładkie kruche ciasto i podzielić na dwie części. Jabłka obrać, pokroić. Na patelni rozpuścić trochę masła, wrzucić jabłka, podsmażyć aż puszczą sok, dodać cukier i przyprawy, dusić do czasu, aż się rozpadną (10-15 minut). Odstawić do ostudzenia.
Wylepić połowa ciasta dół blachy obłożonej papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 190 st C, ciasto ponakłuwać widelcem i wstawić na 10 minut.
Wyjąć z piekarnika, obłożyć jabłkami. Pozostała cześć ciasta rozkruszyć na owoce. Piec kolejne 40 minut. Po upieczeniu ostudzić, oprószyć cukrem pudrem.

Previous Post Next Post

You Might Also Like

3 komentarze

  • Reply monica 21 marca 2017 at 10:26 pm

    Moja Córka właśnie czyta „Wichrowe Wzgórza” więc nie wypada abym jej zabierała książkę:) A filmy kupiłam dla mnie i dla Męża. Pełen zestaw Indiana Jones na Sylwestra. Udało się nam oglądnąć tylko pierwszą część, taki powrót do przeszłości. Dzieci zdążyły w ferie wszystkie części zobaczyć. Zachwyceni, z wypiekami na twarzy. Syn tylko się spytał: „Dlaczego główny bohater całuje się w każdym odcinku z inną dziewczyną? Przecież to takie niehigienicznie.” Chyba tak…

  • Reply Dagmara 20 marca 2017 at 2:22 pm

    My też mamy ten sam problem z filmami. Najpierw wybieranie przez cały dzień, przeglądanie programu TV i oferty VOD, a jak przychodzi wieczór, to okazuje się, że dziecko akurat nadspodziewanie długo nie może zasnąć, więc przegapiam początek filmu, a jak już zasiądę przed telewizorem, to film jest już w takim stadium, że nie wiem, o co chodzi i odechciewa mi się oglądania. Mąż tymczasem przysypia na kanapie, bo zmęczenie jest większe niż chęć obejrzenia filmu. Ale w niedzielę udało mi się obejrzeć z Rozalką piękną ekranizację „Pięknej i Bestii” z Vincentem Cassellem w roli Bestii. Myślę, że najnowsza produkcja Disneya nie dorówna tej francuskiej wersji. A widziałaś ekranizację „Wichrowych Wzgórz” z Juliette Binoche i Ralphem Fiennesem? Mistrzowsko oddaje klimat powieści. A teraz z innej beczki – słyszałaś o akcji SHARE WEEK? Szczegóły tutaj: http://andrzejtucholski.pl/2017/tworcy-polecaja-tworcow-zgloszenia-share-week-2017/
    Może chciałabyś się przyłączyć 🙂

    • Reply Iwa 21 marca 2017 at 6:44 pm

      Nie znałam wcześniej tej akcji SHARE WEEK – bardzo fajna inicjatywa! zaczytałam się w blogach z poprzednich edycji 🙂 w tym roku chyba nie wezmę udziału. Ale akcja super! Na ekranizację Wichrowych Wzgórz właśnie się szykuję – jeszcze nie widziałam wyobraź sobie – aż wstyd… Ja już w ogóle nie mogę się doczekać oglądania filmów i bajek z Kają! „Piękna i Bestia” są na mojej liście.
      Pozdrawiam serdecznie 🙂

    Leave a Reply