screen-shot-2016-11-26-at-19-52-04
życie

Robótka 2016

Wszystko się zaczęło od tego mojego plakatu.
Najpierw namalowałam zwierzęta.
W porządku alfabetycznym.
I tak jak to pisałam w poście zwierzęcadło trwało to długo.
Potem w photoshopie plakat złożyłam.
Do drukarni ofertę wysłałam.
Zamówiłam sztuk plakatu pięćdziesiąt.
Tuby tekturowe o średnicy 10 centymetrów.
Naklejki na te tuby z serduszkiem i logo.
Maciek założył mi adres mailowy, na który zaglądam codziennie, od kiedy plakat oficjalnym przedmiotem zakupu się stał.
Po kilka razy…
I kiedy wreszcie pierwszą wiadomość na tego maila dostałam.
To się okazało, że napisała do mnie Kaczka.
Kaczka z bloga http://la-terra-del-pudding.blogspot.co.uk/
I to wcale nie z powodu fascynacji plakatem i chęci jego zakupu.
Oj nie.
A z powodu Robótki 2016.
A to nie byle jaka Robótka jest.
To jest wręcz bardzo fajna robota dla każdego człowieka,
który tak jak ja, za dobrze w życiu ma.
Bo jest taki dom opieki w Niegowie.
Mieszkają tam Starszaki czyli niepełsnosprawni umysłowo dorośli.
A zresztą co ja będę Wam pisać.
Przeczytajcie sobie sami:

http://jestrobotka.blogspot.de/

„Celem Robótki jest coroczne odpalanie fajerwerków radości wśród mieszkańców Domu Pomocy Społecznej w Niegowie. To bardzo zacna koedukacyjna brygada Maleńtasów, Starszaków i Emerytów, o których w detalu przeczytacie w zakładkach: DAMY 2016 i KAWALEROWIE 2016.

Dla nich Niegów jest Domem, tu, przy drodze na Ostrołękę, spędzą całe swoje życie. Opiekunowie starają się ze wszystkich sił, by było w Niegowie domowo, rodzinnie i normalnie. Jednak w tym około świątecznym, Bożonarodzeniowym czasie zawsze budzą się smutki i tęsknoty. Echem powraca świadomość odrzucenia, serca rwą się do własnych rodzin, których często już nie ma, albo nigdy  nie było, każdy dźwięk telefonu budzi nadzieję, że ktoś jeszcze pamięta, a pojawiający się na horyzoncie listonosz z wypchaną torbą jest płonną obietnicą listu od kogoś bliskiego.

Stąd właśnie Robótka.”

A więc…długopisy, kredki i ołówki w dłoń.
I piszemy kartki.
Do Gabrysi, Maryli, Gosi do Basi, Jadzi i Urszuli.
Do Janusza, Seweryna i Arka. Do Tomka.
I do wielu innych.

Bo co nam szkodzi?
Bo czemu by nie?
Bo oni podobno się z tego bardzo cieszą.
A co jest w tym świecie ważniejszego, niż ucieszenie się przez nas kogoś?
No co?

Piszmy więc kartki dla Starszaków w Niegowie.
Bo może właśnie po to, ja tego lisa i tygrysa i zebrę w paski tak po nocach zarwanych malowałam zawzięcie, żeby oni tych kilka więcej kartek dostali.

I ja Wam powiem szczerze, że dla mnie spoko.
Niech się Starszaki z Niegowa ucieszą.

Previous Post Next Post

You Might Also Like

4 komentarze

  • Reply Bebe 27 listopada 2016 at 11:14 pm

    Woźna Bebe (druga część Komitetu DezOrg i lewa ręka Kaczki Kierowniczki) przyszła z pierniczkami i grzańcem. Al tak jej w gardle coś drapie i jakby wizja się zatarła – chyba coś do oka wpadło – że ten…. DZIĘKUJEMY! Nadstaw poliko będę całować! Dubeltowo! I z przytupem!

    p.s. A najfajowszy jest słoń! On mógłby mieć własny plakat!

    • Reply Iwa 28 listopada 2016 at 3:22 pm

      tak ja też słonia lubię najbardziej 🙂

  • Reply kaczka 27 listopada 2016 at 9:07 pm

    Komitet wzruszony. Dziekujemy!

    • Reply Iwa 28 listopada 2016 at 3:21 pm

      :*

    Leave a Reply