wilk
macierzyństwo

Wilk

-Mamo…ja się boję, że przyjdzie wilk.

Mówi Kaja.

Już prawie zasypia.
Ale w jej małej główce przed snem biegają wilki, złe macochy i baby jagi.
Czytamy czerwonego kapturka, Jasia i Małgosię, Królewnę Śnieżkę.
Bajki okrutne.
Pełne leśnych strachów.
Złych macoch.
Wróżb i klątw.

Bajki gdzie czarownice zjadają dzieci.
Macochy pragną wyciętych serc swoich pasierbic.
Gdzie babcie zostają pożarte przez wilki.

– Mamo…ja się boję, że przyjdzie wilk.

Mówi Kaja.

– Rozumiem.
Ale wiesz, taki wilk nie da rady wejść do nas do domu.
Nie umie wpisać kodu do domofonu.
Nie zna go po prostu.
I ma za długie pazury, żeby naciskać te malutkie przyciski.
Z lasu ma tu za daleko.
Poza tym teraz właśnie usypia swoje dzieci.
Jest zajęty tym bardzo bo pewnie też czyta im bajki.
I może nawet są to bajki o złych dzieciach.
A małe wilki pytają.
Mamo a czy te dzieci nie przyjdą tutaj do nas do lasu?
Bo my się ich boimy…
One tak głośno krzyczą i machają rączkami.
A mama wilk tłumaczy, że przecież dzieci w nocy nie przychodzą do lasu.
Tylko śpią w swoich łóżeczkach.
I żeby te małe wilczki się nie bały.
To mama wilczyca im kołysanki wyje do księżyca.
Aż one zamkną te swoje zielone wilcze oczka i zasną.
Także się nic nie bój.
One są teraz zajęte i na pewno nie przyjdą do nas.

Na to Kaja przytula swojego pluszowego jednorożca i mówi:

– I po to też mamy właśnie pana ochroniarza.
Nie po to, żeby sobie oglądał świat.

Previous Post Next Post

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply