wiatrak1
życie

Zmiana na lepsze w Jaworkach

W życiu bywa bardzo różnie.
Czasami nam się wydaje, że to co jest teraz to najlepsze co mogło nam się przytrafić.

A potem wszystko się nagle zmienia.

Coś się kończy.
Coś się zamyka.
Odchodzi.

I wtedy trzeba sobie jakoś zrobić w głowie miejsce na nowe.

Uświadomić sobie, że może być inaczej.
Że można mieszkać gdzie indziej.
Gdzie indziej pracować.
A nawet z kimś innym się kłaść spać wieczorem.

I że to nie jest koniec świata.
A może nawet to jest świata naszego początek.

Ja sama w swoim życiu robiłam wiele.
I potem zmieniałam to wszystko na inne.

Studia.
Pracę.
Mieszkania zmieniałam.
I te osoby, które ze mną w tych mieszkaniach mieszkały.

Oczywiście dużo zostało po staremu.
Dużo osób ze mną zostało.
I stanowczo za dużo rzeczy 😉

Jest w moim życiu taka osoba, która właśnie prawie wszystko u siebie totalnie zmieniła. Zakochała się z nagle w bardzo fajnym chłopaku.
I za tym chłopakiem zawędrowała do drewnianego wiatraka ponad 400 km od jej ówczesnego mieszkania.

Zmieniła pracę.
Zmieniła miejski stres na górski spokój.
Sushi na oscypki.
Zmieniła wyraz twarzy na bardziej zadowolony.
Ubrania na mniej eleganckie.
I tylko psa ma tego samego i fryzurę ma nadal taką samą jak kiedyś.
Pomimo tego, że fryzjer inny.

To właśnie u tej osoby.
W tym cudownym wiatraku.
Tuż nad potokiem.
Ze śpiewem ptaków w uszach.
Spędziliśmy ostatni tydzień.

I było tam bosko.
I najwspanialej było odpocząć od miasta.
Od internetu.
Od informacji o tym, co ktoś zjadł na obiad, ile przebiegł kilometrów i w jakim proteście bierze udział.

Serio aż mi się nie chciało wracać.

Dla tych co nie wierzą i na własne oczy chcą się przekonać jak wygląda zmiana na lepsze, polecam odwiedzić Kasię i Staszka w ich Wiatraku Gościnnym.

Tymczasem ja zmieniam zimowe buty na tenisówki.
Jak dla mnie od zawsze najlepsze!

Previous Post Next Post

You Might Also Like

2 komentarze

  • Reply Dagmara 15 marca 2017 at 9:52 pm

    Jakie cudowne miejsce! Nigdy nie byłam w Pieninach, ale słyszałam jakie są piękne. Cóż ja bym dała, żeby w takim starym wiatraku zamieszkać i ten zapach drewna starego wdychać codziennie… W takim miejscu czas płynie inaczej, prawda? Cieszę się, że mieliście taki piękny czas z dala od zgiełku świata. To działa jak najlepsza terapia. Na wszystkie bolączki życia.

    • Reply Iwa 16 marca 2017 at 7:31 am

      Miejsce naprawdę magiczne! polecam z całego serca tym, którzy chcą odpocząć 🙂

    Leave a Reply